Karta wiosenna


Karta wiosenna

W tym roku moja córka skończyła 25 lat, podobnie jak Fukier, który te urodziny obchodził 6 marca. To doskonały moment na świeży zwrot w charakterze prowadzenia mojej najstarszej, najukochańszej restauracji ‐ dla niektórych wręcz symbolicznej dla polskiej gastronomii. Pierwsza prawdziwa, polska restauracja, smacznie opowiadająca o przeszłości naszego kraju.

Na wiosnę zatem wpuszczam promyki słońca do mojego przytulnego, chroniącego przed światem półmroku. Słońce przychodzi na wiosnę wraz ze zdecydowanym określeniem produktów i miejsc, z których pochodzą. Podkreślam to w każdym daniu nowej karty, która zazieleni się pędami ziół, pokoloruje kwiatami, a jej zapach każdego uniesie lekko nad ziemią. Będziecie zaskoczeni, że polskie dania mogą być tak niezwykłe ‐ tradycyjne, a zarazem tak współczesne.

W wiosennej karcie pojawią się zatem pierogi z bryndzą i cząbrem na musie z pędów zielonego groszku, będzie carpaccio z selera i rzepy na zabaglione z wędzonym jesiotrem. Porwie Was smak kopytek zanurzonych w cielęcej galantynie, oczaruje polski chłodnik z białych warzyw i młodego pora. Będą kurczęta faszerowane wiosną i młodą pietruszką na akacjowym miodzie, będzie domowy makaron z młodym bobem, młodą marchewką i przepiórkami, będzie mnóstwo nowych, wiosennych, polskich dań. Już nie mogę się doczekać wiosny…